czwartek, 5 stycznia 2012

Emerytalne paradoksy - errata

Czego nie wiedziałam, nie napisałam. Jeśli pamiętacie, narzekałam na marne zarządzanie moimi pieniędzmi. Poniżej link do artykułu, który dziś mną wstrząsnął. Powiem tylko tyle, gdyby była możliwość wyjścia z OFE, pierwsza bym to zrobiła! Przeczytajcie z uwagą, tu idzie o Wasze pieniądze!

http://media.wp.pl/kat,1022947,wid,14141835,wiadomosc.html?ticaid=1dafa

I jeszcze to:

http://media.wp.pl/kat,1022947,wid,14141946,wiadomosc.html

6 komentarzy:

  1. Nie ma Pani wśród swoich znajomych, osób zajmujących sie usługami pośrednictwa w zakresie ubezpieczeń i finansów?
    My mamy , więc artykuł nie robi na nas wrażenia.

    Czester Miczel

    OdpowiedzUsuń
  2. Drogi Panie, nie chodzi o robienie wrażenia, tylko o świadomość, na czym się stoi. Może powinniśmy bardziej interesować się naszą przyszłością, tymczasem większość z nas myśli, że "jakoś to będzie", a nawet nie czyta tego, skąd może zaczerpnąć wiedzę, aby kiedyś, jeśli rząd da nam wybór, zareagować. Jestem zadowolona, że zrobiłam sama wyliczenie i wyszło mi to, co napisałam wcześniej, jednak świadomość, że moje pieniądze są tracone nie napawa optymizmem, bo kiedyś rząd sięgnie i do mojej kieszeni, aby ten dług OFE oddać.
    Jestem przeciwniczką teorii spiskowych, ale ktoś nas w te OFE wrobił, niestety...

    Pozdrawiam i życzę powodzenia w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za życzenia.
    Również pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

    Dzisiaj Pan Ryszard Kalisz powiedział w studio telewizyjnym ,że jego pragnieniem jest doprowadzenie do takiej organizacji społeczeństwa i państwa , aby każdy czuł się w nim bezpiecznie.
    Ale , czy takiemu grubasowi,można wierzyć ? :)

    Czester Miczel

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie marwiłabym się parametrami pana Kalisza, to jego prywatny kłopot, zresztą mówi się, że osoby pulchne są życzliwsze dla innych. Mam za to wątpliwości, co do formacji, którą on reprezentuje, choć nie wiem, czy wciąż jeszcze, bo politycy nie mają teraz żadnych zasad, może więc usytuował się bliżej centrum?
    A deklaracje powszechnej szczęśliwości słyszy sie od lewa do prawa, tylko każdy chce nas zmusić do bycia szczęśliwymi w inny sposób. Ja tymczasem wcale nie sądzę, że szczęście powinno być naczelnym celem człowieka. Szczęście jest na dłuższą metę wyniszczające.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie było mowy o szczęściu , lecz o szeroko rozumianym poczuciu bezpieczeństwa.

    Cz.M.

    OdpowiedzUsuń
  6. To mój błąd, przepraszam. W takim razie dziękuję panu Kaliszowi za szczytny cel, gdyby politykom jeszcze udawało się wprowadzić w życie te piękne hasła...

    OdpowiedzUsuń