niedziela, 18 grudnia 2011

Kreatywna księgowość

Uwielbiam ten zwrot!


Zawsze mi się wydawało, że bycie księgowym to najnudniejsze zajęcie świata. Pisanie rzędów cyferek dokładnie pod sobą, potem sprawdzanie, czy "Winien" równa się "Ma". Nie bardzo wiedziałam, na czym to wszystko polega. Pamiętam  ból mojej mamy, która jako nauczycielka w szkole podstawowej opiekowała się Spółdzielnią Uczniowską "Skrzat" i zawsze szukała gdzieś w olbrzymiej Dziennik Głównej złotówki zaginionej pośród tysięcy mikroskopijnych krateczek.

Nie muszę chyba dodawać, że liczenie odbywało się wtedy na drewnianym abakusie, którego tajniki udało mi się poznać, zanim jeszcze nastały czasy kalkulatorów. Stukot koralików przesuwanych na metalowych prowadnicach, szybkie ruchy dłoni i kasowanie, które odbywało się przez przechylenie liczydła w lewo. Romantyzm dawnych czasów...

Miałam też w wyposażeniu plecaka małe liczydło z kolorowymi paciorkami, w sam raz, aby zmieściło się w tornistrze.

Z terminem "kreatywna księgowość" mieliśmy okazję zetknąć się wszyscy parę lat temu przy aferach amerykańskich korporacji. Potem zwrot się upowszechnił, a księgowi wiele zyskali w moich oczach.

Okazało się, że wcale nie są tacy kostyczni i nudni, nie szukają w kolumnach cyfr zaginionej złotówki, potrafią być interesujący dla autora, który szuka w oczywistościach nieoczywistego, bywają aferzystami, magikami cyfr, umiejącymi je nagiąć do swych potrzeb, oszustami nawet.

Tymczasem nie tylko ludzie od księgowości korporacyjnej to robią, a cyfry, również laikom dają cię ugniatać w rozmaite interesujące kształty. Zgłębiając temat, dokonałam też interesującego odkrycia, że oto narodziła nam się nowa jednostka monetarna: jeden lajk ("1 like", po polsku pojawiający się też jako "lubiś") i że sporo osób zupełnie przeze mnie o to wcześniej nie podejrzewanych, rzuciło się w odmęty przygody księgowej.

Kreowanie rzeczywistości przy pomocy cyfr interesuje z przyczyn oczywistych ministra finansów. Ten na krótki termin pożycza wolne środki od miasta Warszawy, lukrując przy tym budżet, bo wiadomo, że stan kasy państwowej z ostatniego dnia roku wpisywany jest do bilansu i na długo obowiązuje.

Tak robi wiele firm, w tym moja ulubiona sieć sprzedająca książki (żeby jej nie robić darmowej reklamy, nie wymieniam z nazwy, pogłówkujcie), która jakiś czas temu z uroczą prostotą poinformowała wydawców, że kasy do stycznia 2012 nie ujrzą.

Kto prowadził biznes, choćby tak mały, jak mój, ten wie, że sklepy w grudniu mają największe obroty, sięgające kwartalnych albo jeszcze lepiej i pozbywać się środków przed ich zaksięgowaniem byłoby dla korporacji samobójczym zaniżaniem wyników. 

Ale najciekawsze jest to, że kreatywną księgowość można uprawiać też w sieci. Wreszcie Amerykanie, którzy lubią wszystko zważyć i zmierzyć wymyślili, jak dokonać oceny wartości człowieka czy firmy. Ta wartość, rynkowa oczywiście, bo tylko taka się w kapitalizmie liczy, to ilość fanów, mówiąc brzydko "lajków", które firma czy osoba publiczna zgromadzi na swoim koncie.

I się zaczęło!

Konkursy na "polubienie", prośby, żebranie, porównywanie, kto ma więcej, radość z każdego nowego lajka i duma, że ja mam więcej niż kolega, czy konkurent. To jeszcze jeden sposób, by dotrzeć do potencjalnych odbiorców, już jest bardzo realny i policzalny.

Czy jednak rzeczywiście ilość lajków nie jest li i jedynie dowodem naszej kreatywności?

I co z tego, że nawet (teoretycznie mówiąc), polubię profil Marcina, który dał się uwieść konkursowi na gromadzenie lajków, organizowanemu przez Targi Ślubne? Nie będę już raczej klientką Targów Ślubnych. I co z tego, że polubię firmę Wędkarstwo jeziorowe, haczyki bez bólu? Mają ze mną ten sam problem: nie wędkuję. Więc jako fan czy lubiś jestem martwą duszą.

Chcę tu dobitnie stwierdzić, że NIGDY i NIKOGO nie prosiłam o polubienie któregokolwiek z moich profili. Przyjmuję z radością i pokorą, że mam garstkę fanów i nie zamierzam nikogo przymuszać do dania mi dowodu sympatii przez poprawienie moich statystyk.

Trudno, taka już staromodna jestem.

Jednocześnie nikogo też nie polubiam (po polsku: lajkuję) tylko i wyłącznie dlatego, że mnie poproszono. Uważam to za bzdurę, trochę też za obłęd, któremu uległa znaczna ilość ludzi w sieci, podobnie jak osoby prywatne ulegają kolekcjonowaniu znajomości.

Ten chory wyścig, podkręcany jeszcze przez rzekomy list Marka Zuckerberga, z którego dowiadujemy się, że konta nieużywane będą zamykane, typowy łańcuszek świętego Antoniego, śmieszy mnie i smuci jednocześnie, widać bowiem naocznie, jak bardzo łatwo jest ludźmi manipulować.

Przysyła mi zaproszenie mały Arab z Tunezji. Jak trafił na mój profil?! Litości, nikt mnie jeszcze w Afryce nie wydawał, mój zasięg terytorialny kończy się na Macedonii. Skąd on tutaj?!

Po co ludziom ta złuda lajków? Czy staną się przez to lepsi? Czy ich wartość w jakikolwiek sposób wzrośnie?

Po co wam kreatywna księgowość, nie zaczarujecie rzeczywistości.

Cyfry, jak to cyfry, są jednak bezwzględne, choć żeby to zrozumieć, trzeba mieć trochę pozafacebookowego oglądu świata...



Rzekłam.

37 komentarzy:

  1. Kreatywna księgowość, jak widzę, jest podobnie prawdziwa jak statystyka. Nie ma większego kłamstwa od statystyki i kliknięte lajki są tego żywym dowodem.
    Statystycznie strona przoduje pośród innych stron, ale co z tego wynika?
    Jedynie chwilowe dobre samopoczucie :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, statystyka to własnie ta zabawa cyferkami. Pytanie: jaką płeć ma statystyczny Polak?

    Serdeczności ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Alez to jest proste. Statystyczny Polak w Polsce jest mezczyzna ;-))))))))))) bo kobieta to ciagle Matka Polka, wiec plec jej: matka i ona jest tylko jedna ;))), reszta to potomkowie zwykle.
    Swiatecznosci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To poproszę o więcej cech statystycznego Polaka: wiek, miejsce zamieszkania, wykształcenie, zawód, miejsce pracy, stan posiadania, poglądy polityczne, hobby, etc.
    Z góry się cieszę na dobrą zabawę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Małgosiu, jako że mi płacą za to, żeby profile na Facebooku, które prowadzę były lubiane - to niestety ja wciąż je polecam. Ale jezeli chodzi o książki, też staram się ograniczać swój marketing osobisty. Jeżeli pytasz o statystycznego Polaka, czy widziałaś reklamę jednego z ubezpieczycieli? Tam dokładnie jest pokazane:) http://www.youtube.com/watch?v=j2oCDCogDy4

    OdpowiedzUsuń
  6. Tymczasem z ostatniego spisu powszechnego wynika, że to kobieta jest bardziej statystycznym Polakiem, jest nas ponad milion więcej! Singielki, marny wasz los...

    OdpowiedzUsuń
  7. Kreatywny księgowy za bardzo nie rozumiem tego stwierdzenia. Z tego co się orientuje to najnudniejszy zawód świata. Przykładowo jak można czytać informacje na temat druki ips 2013, już sama nazwa wskazuje że jest to nudny temat i ciężko powstrzymać się od ziewania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kreatywny księgowy to taki ktoś, kto mając zero w kolumnie "Ma", potrafi to zero zamienić w wiele zer poprzedzanych dowolną cyfrą różną od zera. Obecnie kreatywna księgowość rozwija się w najlepsze, Kreatywni są także pracownicy banków, którzy naganiają tymże klientów, sprzedając im wątpliwej jakości produkty w kolorowym opakowaniu. Nihil novi, chciałoby się powiedzieć, do tej pory nie nazywano jednak bankowców "banksterami". Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odważnie jest tak pisać! i odważnie powiedziane z tymi bankami, choć tłumaczy to fakt, że znalazło się miejsce dla tak wielu małych banków

      Usuń
  9. Grunt to odnaleźć w księgowości nutkę swojej pasji ;) świetnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam :) Może Pani mi pomoże. Otóz od tego roku prowadzę własną działalność gospodarczą, czy dalej powinnam wypełnić standardowy PIT 37 czy ten http://rozliczeniepit.pl/pit-36-dzialalnosc-gospodarcza/ ? Proszę po pomoc i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi bardzo, ale sama korzystam z kompetencji księgowej. Myślę, że powinien to być PIT 36, ale proszę się nie sugerować.

      Usuń
    2. To ja również zadam pytanie, jeżeli prowadzi Pani działalnośc może będzie Pani w stanie podpowiedzieć mi w tej sprawie. :)
      Poszukiwany jest przeze mnie dobry darmowy program do faktur. Jeśli jest Pani przedsiębiorcą, czy korzysta Pani z tego typu oprogramowania?
      Będę wdzięczny za pomoc.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Bardzo podoba mi się Twoje podejście do "kreatywności" w sieci. Tak trzymaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bycie kreatywnym jest bardzo mile widziane, ale w księgowości zazwyczaj źle się kojarzy... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. I na ogół owa kreatywność wiedzie klientów na manowce.

      Usuń
    2. "Kreatywna księgowość" to nie zwrot, ale wyrażenie...

      Usuń
    3. Dokładnie. Nie jest to słownie najlepsze połączenie ;). Natomiast w praktyce nie ma w tym nic złego, księgowość jak każda praca, narażona jest na dużą dozę wypalenia. Warto dodawać trochę emocji, żeby życie było ciekawsze :).

      Usuń
  13. Kreatywna księgowość to nic dobrego, bo jak wiadomo kojarzy nam się głównie ze skandalami finansowymi w USA, które ujawnione zostały w 2002 roku. Wówczas tym mianem określono masowe ukrywanie strat, a także wyolbrzymianie wyników przedsiębiorstwa, po to, aby zyskać jak najciekawszą ilość inwestorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy ja mówię, że to coś dobrego?

      Usuń
  14. Księgowość i kreatywność. To tak jakby dwie półkule mózgowe starały się wykonywać czynności za siebie. Niby się da... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I tę pokorę cenić sobie będą ludzie - mimo wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dosyć przejrzyście i konkretnie. Dbałość o szczegóły czyni ten blog wartościowym i godnym polecenia. Miło się tu było :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witajcie, ja również nie wierzę w "kreatywną" księgowość. Chociaż z drugiej strony prowadzę działalność gospodarczą od sześciu lat i zatrudniałem wiele księgowych, niektóre były zawsze na "nie" tego się nie da wliczyć tego się nie powinno wliczać w koszty itp... inne zaś tak kombinowały , że wszystko się dało :) może to jest ta sławna "kreatywna" księgowość

    OdpowiedzUsuń
  18. Zwrot kreatywna księgowość mi osobiście kojarzy się z filmami z lat 90 o skorumpowanych policjantach w świecie prawdziwej księgowości jest raczej niespotykany.

    OdpowiedzUsuń
  19. To nie jest takie proste, księgowość jest stosunkowo ciężkim tematem, ale po prostu zwrot "kreatywna księgowość" to nie taki wymysł jak nam się wydaje, że oznacza, że wszystko da się pod to podpiąć, to po prostu oznacza "myślenie". Dobra księgowość daje również przewagę nad konkurencją.

    OdpowiedzUsuń
  20. fajny wpis, bardzo ciekawy, musisz bardzo dobrze znać się na rzeczy, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak, tak wpis jest bardzo ciekawy. Grunt to mieć dystans do tego typu spraw. W swojej pracy sama spotykałam się z "kreatywnymi księgowymi", ale nie wszystkie odzwierciedlały Twoja definicję. Teraz na szczęście korzystam z usług kreatywnych księgowych tax services warsaw , którzy winien lub ma, mają w małym palcu. Pozdrawiam i weny do pisania życzę, bo naprawdę świetnie się to czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Swietny wpis, łatwo się czyta!

    OdpowiedzUsuń
  23. Niestety kreatywna księgowość często podchodzi pod przestępstwa... choć niekiedy to rzeczywiście po prostu przejaw umiejętności i wiedzy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kreatywna księgowość coraz częściej jest przestępstwem, a szkoda, bo nie da się ukryć, że jest to niezwykle ważna i przydatna rzecz.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze jak ktoś chce zrobić coś dla siebie kreatywnego to biorą młotek i przybijają gwoździa. Kreatywna księgowość to możliwe?

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam serdecznie!

    Zastanawiasz się nad wyborem dobrej pożyczki pozabankowej, która zostanie Ci udzielona przez internet? Masz dość przeszukiwania całego internetu w celu porównania ofert? Zobacz gotowe zestawienie najlepszych opcji, o których dowiesz się tutaj.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Księgowość nie jest nudna, ale na pewno nie jest dla każdego, kiedyś żałowałam, że to studiowałam, ale odnalazłam w tym siebie i teraz jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  28. Księgowość zdecydowanie nie jest dla każdego i nie słusznie uważana jest za nudny zawód. Szkoda że w dzisiejszych czasach kreatywna księgowość kojarzona jest z przekrętami :( Na szczęście nie wszędzie tak jest. Kliknij tutaj jeśli chcesz dowiedzieć się więcej.

    OdpowiedzUsuń